5 podstawowych Praw Kreacji wg Bashara

Życiowe przemyślenia

Pięć podstawowych praw ujawnionych przez Bashara obowiązuje wszędzie – w całym wszechświecie i wszystkich jego wymiarach. Od tych praw nie ma wyjątku ani odstępstw.

Oto one

1. Istniejesz

Jeśli istniejesz w tej chwili, to znaczy, że twoja egzystencja jest wieczna. Zawsze istniałeś i zawsze będziesz istnieć. Możesz zmieniać formę egzystencji, ale nie możesz przestać istnieć. Nie musisz się więc bać śmierci czy unicestwienia.

2. Wszystko jest tutaj i teraz

Czas i przestrzeń są tylko iluzjami. Tak naprawdę istnieje tylko chwila obecna. Jednakże wszystkie nasze doświadczenia w czasie i przestrzeni są prawdziwe.

3. Wszystko jest jednym, a Jedność jest wszystkim

Wszyscy jesteśmy połączeni. Nawet najmniejsza cząstka wszechświata zawiera informacje o nim całym. Wszystko, co istnieje, to jedność. Choć wydaje się, że istnieją odrębne od siebie rzeczy, to tylko iluzja.

4. Wszystko, co dajesz od siebie, wraca do ciebie

Świat zewnętrzny jest odbiciem twojego wewnętrznego świata. Fizyczna rzeczywistość to w istocie zwykłe lustro, które jest tylko odbiciem twoich najsilniejszych przekonań i wiary. To, w co wierzysz, jest prawdziwe. Podobnie jak zwyczajne lustro, fizyczna rzeczywistość nie zmieni się, dopóki sam się nie zmienisz.

5. Jedyną stałą we wszechświecie jest zmiana

Oczywiście ta zasada dotyczy wszystkiego, z wyjątkiem pierwszych czterech zasad przedstawionych wyżej. One nigdy się nie zmieniają. Możesz się więc przyzwyczaić do wiecznie zmieniającej się egzystencji. Zaakceptuj to, a będziesz mógł rozkoszować się podróżą przez życie.

 

Do powyższych pięciu praw dochodzą jeszcze inne kwestie, które ujawnia Bashar. Oto kilka z najważniejszych koncepcji…

Wszystkie istniejące rzeczy są w istocie jedną rzeczą wibrującą w różnym tempie

Woda, lód i para wodna są tym samym, lecz o innych częstotliwościach. Podobnie sprawa wygląda z materią i energią – to dokładnie ta sama „substancja”, tylko o innych częstotliwościach wibracji. Można powiedzieć, że materia to zamrożona energia. Materia jest energią duchową, która wibruje w niższych częstotliwościach. Twoje ciało jest (w pewnym uproszczeniu) skrystalizowanym duchem. Twój duch nie znajduje się w organizmie. Twoje ciało jest zanurzone w duchu.

Odbierasz rzeczywistość tak, jak tego pragniesz

Nie musisz tworzyć rzeczywistości, ponieważ ona już istnieje. Wszystko, co musisz zrobić, to dostroić się do tych jej elementów, które pragniesz, by były częścią twojego życia.

Odbieramy konkretne wersje rzeczywistości według tego, w co wierzymy. To, co dostajemy w życiu, jest więc uzależnione od osobistych przekonań. Jeśli mamy stuprocentowe zaufanie, że coś powinno wyglądać w określony sposób… tak właśnie będzie wyglądać.

Wszystko jest hologramem składającym się z wielu hologramów

Wszechświat jest skonstruowany holograficznie. My wszyscy jesteśmy holograficzni. Każda możliwa wersja naszej rzeczywistości jest holograficzna. Zawieramy w sobie wszystkie możliwe wersje rzeczywistości. Wszystkie hologramy (wersje rzeczywistości) zawarte są w nas. Ze wszystkich tych nieskończonych możliwości, sami wybieramy wersję, jaką przeżywamy. Nasza wyobraźnia stanowi swoiste archiwum wszystkich możliwych hologramów.

Uwierzyć, to zobaczyć Twoje przekonania określają rzeczywistość, jaką postrzegasz. Następnie dokonujesz interpretacji swojego postrzegania rzeczywistości. Robisz to automatycznie i zazwyczaj nieświadomie. Co dzieje się dalej? Reagujesz emocjonalnie na swoją interpretację rzeczywistości i zaczynasz o niej myśleć jako o jedynej prawdziwej rzeczywistości. Dopiero wówczas podejmujesz działanie. Robisz to w oparciu o swoje emocje i myśli.

Masz już wszystko, czego pragniesz

Skoro zawierasz w sobie wszystkie możliwe wersje rzeczywistości, to tak naprawdę masz już dostęp do wszystkiego. Wystarczy tylko dokonać wyboru. Kiedy modlisz się o coś, jest to zawsze coś, co już masz. Jest w zasięgu ręki. W rzeczywistości zatem modlisz się tylko o to, by dostrzec to, czego pragniesz.

 

Źródło: Facebook

2 myśli na “5 podstawowych Praw Kreacji wg Bashara”

  1. I co dalej? Odkrywam, że już jestem tak szczęśliwa, że już nic mi nie jest potrzebne? Ani jedzenie, ani dom, ani oraca, ani pieniadze, ani inni ludzie? Jakikolwiek stan mnie w pełni uszczęśliwia, więc w pełni usatysfakcjonowana mogę sobie usiaść w śnoegu i mrozie na chodniku i zamarznać? Czy też może w pełni usatysfakcjonowana idę do jakiejkolwiek pracy, gdzie szef mnie traktuje jakkolwiek i to mi daje pełnoę szczęścia? A może wtedy już automatycznie przyciagam do siebie idealna dla mnie pracę, idealnego oartnera, z którym mam szczęśliwa rodzinę i już w oełni szczęścia tkwię w systemie, aż cały proces powtorzy się od nowa…..? O co w tym wszystkim chodzi??

    1. “Odkrywam, że już jestem tak szczęśliwa, że już nic mi nie jest potrzebne?”

      Jest to tak specyficzny stan, że sama czujesz, że w końcu rozumiesz o co tutaj chodzi. Nie da się tego logicznie wytłumaczyć, to się pojawia w formie uczucia.

      Każdy człowiek ma wolną wolę, ale większość o tym zapomniała, albo wybito im to z głowy.

      Jedzenie – poczytaj o bretarianach, nie wiem ile w tym prawdy, ale niejedno już w życiu widziałem.

      Praca – tak jak Eckhart Tolle pisał, praca przyszłości będzie wyglądać zupełnie inaczej niż teraz to widzimy. Dzisiaj to jest pogoń za jakąś iluzją. Ja chcę być lepszy od Ciebie i 90% innych ludzi, więc haruję 12h dziennie, bo nie mogę znieść myśli, że Ty masz lepsze auto ode mnie. I tak dalej, w nieskończoność.

      A wystarczy docenić chwilę obecną, docenić to co się ma, nawet te najmniejsze rzeczy, i nagle znika z Ciebie chore pragnienie zdobywania więcej i więcej, byle tylko zaspokoić swoje ego. Często nie ma innego racjonalnego wytłumaczenia. Typowy człowiek zachodu jest wielokrotnie bardziej bogaty od człowieka z Afryki czy Indii, ale on o tym nie wie. Reszta to programowanie społeczne – zdobywaj więcej i więcej. Dlaczego? BO TAK! I właśnie tak się ciągnie latami ta gra… A “elity” się śmieją

      Dom, inni ludzie – nawet będąc w związku możesz czuć się samotnie. Niezły paradoks, ale tak to wygląda, szczególnie w dzisiejszym nowoczesnym świecie, w którym ludzie bardziej znają swoje smartfony niż siebie samych.

      Z moich obserwacji wygląda to tak, że całkowicie kluczowe jest zadbanie o dobrą relację z samym sobą. Bez tego leżysz we wszystkich innych dziedzinach i nie pomoże Ci nawet najlepszy partner. Bycie z innymi ludźmi nie gwarantuje niczego. Doświadczyłem tego wielokrotnie. Społeczeństwo nieźle nas zaprogramowało na związki, jednocześnie całkowicie negując to, że można być szczęśliwym z samym sobą, ot tak, bez żadnego logicznego powodu.

      “Bądź cudem do odkrycia, a nie problemem do naprawienia” – Ewelina Stępnicka

      “A może wtedy już automatycznie przyciagam do siebie idealna dla mnie pracę, idealnego oartnera, z którym mam szczęśliwa rodzinę i już w oełni szczęścia tkwię w systemie, aż cały proces powtorzy się od nowa…..?”

      Zdobycie idealnej pracy, zdobycie idealnego partnera, posiadanie szczęśliwej rodziny… nie gwarantuje Ci NICZEGO. Kiedyś myślałem, że właśnie te zewnętrzne zdarzenia, ludzie, etykietki, tytuły, pieniądze, statusy są w stanie zapewnić mi stan, do którego wszyscy podświadomie dążymy, bo wydaje się nam naturalny.

      Prawda jest zupełnie inna. W Twojej idealnej (wg Twojego umysłu) pracy możesz czuć się głęboko nieszczęśliwa, ale nie będziesz wiedzieć dlaczego. Rodzina, partner – to samo. Niby z zewnątrz jesteś szczęśliwa (albo powinnaś być, bo tak mówi społeczeństwo), ale wewnątrz czujesz jakieś podświadome problemy.

      To właśnie ja/ty jesteś do naprawienia, w środku. Jeśli zajmiesz się tym, wszelkie rzeczy z zewnątrz będą tylko dodatkiem do Twojego bogatego, wewnętrznego życia. Związki, rodzina, dom, materializm straci znaczenie (jako cel sam w sobie), bo poczucia tego głębokiego stanu jedności ze wszystkim nie da się zastąpić niczym innym. Możesz wchodzić w związki, zdobywać bogactwa, ale to już nie zmieni Twojego pięknego wewnętrznego stanu, na którym te wszystkie działania są oparte.

      Zwróć uwagę, że rodzimy się na tym świecie z amnezją. Nikt nie wie co tu robimy, po co tu jesteśmy. Każdy się tylko DOMYŚLA. Problem pojawia się wtedy, gdy jeden dorosły przekonuje drugiego, że on wie co tu robi.

      Ściema, nikt z nas nie wie, do momentu gdy np. nie podłączy się do Źródła, z którego pochodzimy. Głębokie transy, medytacje, doświadczenia z psychodelikami – to wszystko pokazuje nam prawdziwy kontakt z Bogiem, z istotą z której pochodzimy, a której nie jesteśmy w stanie opisać i nigdy nie będziemy.

      Odpowiedzi na życiowe pytania są bardzo proste: wyłącz umysł, który wydaje się być sztucznym implantem stworzonym po to, by nas kontrolować. Skup się na wejściu w kontakt z rzeczywistością, ze Źródłem. Gdy już go nawiążesz, będzie to tak subtelne i głębokie uczucie, że nagle znikną wszystkie problemy stworzone przez analityczny umysł, a pojawi się nieopisane poczucie jedności ze wszystkim i ze wszystkimi. A dalej… odpowiedzi będą pojawiać się same 😉

      Polecam książkę “Technika Uwalniania” – David Hawkins, bardzo pomaga przy wydostawaniu się z niskich stanów emocjonalnych i we wznoszeniu się do tych wyższych, jak nieopisana Miłość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *